Podobno lepiej późno niż wcale.
Wcześniej nie dałam rady, bo internet ukradli ;) Młody się śmiał, że Niemcy i żeby okno otworzyć, to może przepustowość się zwiększy ;) Dowcipniś :P Jak nie nie awaria prądu, to neta. Dzióbię więc z pracy, w której chwila czasu i net owszem jest, ale komp z kolei ma padaczkę.
Do jutra odbywa się głosowanie na blog roku. Z moich wirtualnych i realnych znajomych przystąpiły osoby w liczbie sztuk dwóch ;) Kura z blogu kura pazurem oraz realne koleżanka, która wyemigrowała na studia i została w Wielkopolsce, autorka blogu podróżniczo - turystycznego moja albania