Nałogiem i pomyłką jest postrzeganie świata jako zlepka materii.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Historię piszą zwycięzcy.




"... idźcie sobie. Zabierzcie swoje ambasady, swoje konsulaty, swoje myśliwce i dreamlinery, które wciskacie na siłę. Zabierzcie swoje fałszywe białe uśmiechy, coca colę, Myszkę Miki i te wszystkie słowa, którymi zaśmiecacie nasz piękny język. A przed wszystkim od dziś radźcie sobie bez nas, drodzy sojusznicy."

Cytat pochodzi z książki Zygmunta Miłoszewskiego " Bezcenny" i faktycznie jest nie do przeceniania, bo nie jedynie cytat, ale cała powieść natknęła mnie nie tyle do recenzji, co wariacji nad samą fabułą Miłoszewskiego - wiem teraz, że popełnił doskonałe wedle czytelników kryminały, w myśl przysłowia "cudze chwalicie ..." których nie znałam. Wkrótce się to zmieni.

niedziela, 15 grudnia 2013

Rewers.



Kilka dni temu obejrzałam " Rewers", którego po mimo że film z przed kilku lat, nie miałam okazji zobaczyć wcześniej. Warto było.
Obraz ten, w całości niemal monochromatyczny - tam gdzie zaczyna się kolor film o ironio traci  barwność - graniczący z czarną komedią i noir jest pierwszym popełnionym przez Borysa Lankosza. Współreżysera " Ekipy "- serialu  political fiction. W zasadzie tyle widziałam z prac tego artysty. Jeśli kolejne prace Lankosza trzymają poziom " Rewersu " i "Ekipy", to tylko mu pogratulować.

piątek, 1 listopada 2013

Pamięć pokoleń.



Lubię cmentarze. Obok pamięci, kamienia i papieru są one kroniką pokoleń. Tchną spokojem i nostalgią lat minionych. Przywracają na powrót do żywych tych, którzy dawno odeszli. 
Lubię spacerować cmentarnymi alejami, pisać życiorysy twarzom nad epitafium. Widzieć ja roześmiane, pełne emocji. Co z tego, że fizycznie przeminęły? Energia tych ludzi ciągle drzemie wśród żywych. Na kartach książek, zabytków, które pobudowali. Drzemie w historii, która kształtowała nas i nasze życie obecne. Ich śmierć jest naszym życiem. Nasze życie kontynuacją ich dokonań. 

wtorek, 8 października 2013

Każdy kij ma dwa końce, a nawet trzy.




Zamiłowanie do historii sprawiło, że lubię popatrzeć sobie na rekonstrukcje bitew i oblężeń, ale nie takiej rzezi wołyńskiej, czy też innej podszytej nacjonalistycznymi przesłankami, tudzież z zamydloną historią mającą pograć na uczuciach. W inscenizacjach tych średniowiecznych, ba rzymskich nawet, po te z okresu pierwszej i drugiej wojny szukam śladów żywej historii i realiów ówczesnego życia. Niedawno spotkałam się z zarzutem, że to kultywowanie barbarzyństwa i zajęcia praktyczne z cyklu edukacyjnego pod tytułem: "jak zabijać".

czwartek, 1 sierpnia 2013

" Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą..."



Kilkanaście minut temu zawył buczek. Syrena równo o 17 - tej oznajmiała godzinę "W". Gdyby nie jej dźwięk zapomniała bym, że to dziś - ot błogi i bezpieczny marazm codzienności.
Z perspektywy czasu i pokolenia, które wojnę widziało jedynie na srebrnym ekranie jest to wyłącznie symbol. Coś o czym możemy pamiętać, ale nie musimy. Abstrakcja. Tyle tylko, że dźwięk ten mnie samą wprawia w bolesną nostalgię. O ile w obecnych czasach na Powstaniu robi się biznes, tudzież kreuje animozję, o tyle ludziom, którzy doświadczyli tego piekła należy się zasłużona pamięć i nieśmiertelna minuta ciszy. 
Należało by na bok odłożyć dywagacje o moralności lub jej braku w tym zrywie. O słuszności Powstania lub jej niedostatku. I w końcu o słowiańskiej duszy niepokornej, która w polaku jest jak granat odłamkowy. Tej, która każe porywać się, składać w ofierze i odradzać jak przysłowiowy feniks z popiołów. Duszy sarmaty na zagrodzie, przed którym drżeli sąsiedzi drwiąc, że gwałtownik i szaleniec z tych co to z szablą na czołgi. Gdzie drwina i szyderstwo strachem było podszyte. Należało by...

wtorek, 9 kwietnia 2013

Jak Flora szedł na wojnę. " Idź i patrz"


" Idź i patrz" jest produkcją, którą Channel 4 umieściła na  liście filmów, które trzeba zobaczyć przed śmiercią. Patrząc z perspektywy bohatera obrazu śmierć, jakkolwiek brutalnie to zabrzmi zaoszczędziła by mu nie tylko nieludzkich, choć przez ludzi zgotowanych wspomnień, jak i ogromnego spustoszenia emocjonalnego.