Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sylwester. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sylwester. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 2 stycznia 2014
Po imprezie...
...syndrom dnia poprzedniego goiłam starannie ;)
Nie żebym jakoś dużo wypiła. Ot na tyle rzadko to robię, że jak już zacznę, a i pogadać jest z kim, to tak człowiek cedzi, aż do momentu kiedy idzie pohulać na parkiecie, ale stabilność i pion zachowuje. W zasadzie niepokój o zachowanie stabilności wprowadzały jedynie szpilki, od których odwykłam. Dlatego za stołem głównie siedziałam :)
Było pysznie. Dosłownie. Jedzenie palce lizać. Flaczki lub rosołek , sztuka mięsa w sosie z zapiekanymi ziemniaczkami, plus dwa kolejne dania gorące w morzu sałatek, jajek w majonezie, nadziewanych, pomidorków, owoców mięsiwa i wędlin wszelakich.
Subskrybuj:
Posty (Atom)