Nałogiem i pomyłką jest postrzeganie świata jako zlepka materii.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żenada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żenada. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 października 2013

Dzienniki samochodowe IV




Na tarczy....
Choć w tym wypadku odpowiedniejsze było by na masce :P  Pierwsza próba i baza nie zaliczona. 
Naumiałam się pięknie łuków, startów pod górkę z ręcznego, parkowania przodem tyłem i równolegle. Zawracania w bramie i na trzy. Tymczasem uwalił mnie okrągły jak pączek w maśle egzaminator na nieznajomości świateł tylnych. Cud, że pod maską powiedziałam mu czym i jak się olej mierzy i jaka ilość prawidłowa, bo mnie tego kumpel z googlowych zdjęć bebechów  hyundaia naumiał. Instruktorowi się zapomniało, po mimo że przypominałam kilkakrotnie. Podobno o światła mieli nie pytać. Zapytali. 
Co z tego, że światełka włączać umiem i wiem, że stopu i cofania z automatu przy manewrze, jak za chiny ludowe nie wiem które są które, od tylca. Nawet moja szefowa mająca ponad dziesięć lat prawo jazdy tego nie wie. I co powinni jej zabrać?  
Trudno. Co ma wisieć nie utonie ;)

czwartek, 11 lipca 2013

Pięćdziesiąt powodów dla których nie warto czytać byle czego, czyli czytać każdy może...



... trochę lepiej lub trochę gorzej. Parafrazując, chodzi konkretniej nie o umiejętność płynnego czytania,  ale o jakość czytanego dzieła. Wiem, czepiam się bo najistotniejsze, że w ogóle ktoś coś czyta. Niby tak, ale czy mogąc najeść się dajmy na to parmeńską szynką sięgniemy po pospolitą kaszankę? I dlaczego taką kaszankę promuje się na rynkach księgarskich? Nie dość, że naród nie "czytaty", to jeszcze tym, którzy chcą i mogą wciska się jak impotentowi viagrę badziewia w stylu  pięćdziesięciu twarzy żenady?