Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pięćdziesiąt twarzy greya. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pięćdziesiąt twarzy greya. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 11 lipca 2013
Pięćdziesiąt powodów dla których nie warto czytać byle czego, czyli czytać każdy może...
... trochę lepiej lub trochę gorzej. Parafrazując, chodzi konkretniej nie o umiejętność płynnego czytania, ale o jakość czytanego dzieła. Wiem, czepiam się bo najistotniejsze, że w ogóle ktoś coś czyta. Niby tak, ale czy mogąc najeść się dajmy na to parmeńską szynką sięgniemy po pospolitą kaszankę? I dlaczego taką kaszankę promuje się na rynkach księgarskich? Nie dość, że naród nie "czytaty", to jeszcze tym, którzy chcą i mogą wciska się jak impotentowi viagrę badziewia w stylu pięćdziesięciu twarzy żenady?
Subskrybuj:
Posty (Atom)