Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niepełnosprawność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niepełnosprawność. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Ułomna rzeczywistość.
Post zainspirowała Frau. Poniekąd mój post może być komentarzem do jej postu.
Pracuję z ludźmi. Często mam do czynienia z osobami starszymi, cierpiącymi z racji wieku i postępujących schorzeń. Pomimo, że pracuję na na cztery ręce ze stomatologiem, to prowadzę również rejestrację do pozostałych gabinetów, zatem styczność z chorymi mam codziennie. Również z niepełnosprawnymi. Wiadomo, jak człowiek jest na wózku, pomogę wyjechać, przywołam windę, czasem wjadę z pacjentem do środka. Rzadko który z nich wymaga tak naprawdę fizycznej pomocy. Rzadko który oczekuje. Mają sprawne ręce i nie potrzebują, nie chcą litości. Są cierpliwi i nie roszczeniowi. Ot, życie w kalectwie uczy cierpliwości, pokory i nomen omen dbania o siebie samego, bo kalectwo podobnie jak wolność lub jej brak, to stan umysłu. Bez względu na sprawność fizyczną.
Subskrybuj:
Posty (Atom)