Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migawki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 9 grudnia 2014
Migawki - Stosunek przerywany.
Domówka. W zasadzie kolacyjna i z alkoholem. Wiadomo, aura taka, że tylko wódką się kurować ;)
Gotuje i polewa kolega, kucharz amator gotujący i polewający jak profesjonalista.
Osoby: kolega polewający, koleżanka bardzo dobra, sąsiad i para zasiedlająca kolacyjny metraż.
Impreza trwa, kurczak z zapiekanymi ziemniaczkami pożarty. Przekąski ostatecznie dzielą los dania głównego. Dyskusje, żarty, dąsy, sarkazmy. Znaczy, jak zawsze.
Panie, sąsiad i kolega kucharz piją w najlepsze. Kucharz przepija do pań, które zajęte rozmową osuszają kieliszki dość leniwie. Przy czym za każdym razem widząc, jak kolega polewa sobie następną kolejkę nie czekając na koleżanki, te przerywają rozmowę, szybkim haustem dopijają swój alkohol i podsuwają polewającemu pod nos.
- Oooo! - ironizuje kolega - kontuzji się nabawię od polewania w takim tempie.
- Tia - wchodzi mu w słowo jedna z dziewczyn - pewnie łokcia tenisisty - po czym obie wybuchają śmiechem.
- Pfff - nadął się kucharz - wiem co mi insynuujecie - i ostentacyjnie polewa sobie.
Dziewczyny demonstracyjnie podsuwają po raz kolejny kieliszki. Kolega polewa jednej z nich, po czym przerywa na chwilę czynność. Ta widząc, że ledwie pół kieliszka domaga się więcej:
- No lej!
- Mamy stosunek przerywany - mówi kolega kucharz.
- Się zabezpieczam! Lej!
Pozdrawiam.
środa, 5 listopada 2014
Migawki - Łapą po łapkach.
Jak co dzień kobieta wchodząc do pracy przywitała się głośnym "dzień dobry" z bananem na twarzy od ucha do ucha. Szefowa rzuciwszy okiem znad komputera stwierdziła kwaśno:
- Znów ma pani nowe ciuchy, a mówi, że nie ma pieniędzy.
- Dostałam od koleżanki, to chyba nie grzech? Dała mi jeszcze bluzkę i buty - dodała trochę złośliwie, bo uwaga o ciuchach nie była po raz pierwszy, a szefowej marzyła się najwyraźniej pracownica w worze pokutnym.
Pracodawczyni nie skomentowała wsadziwszy ponownie nos w monitor, by kontynuować oglądanie serialu, tymczasem pracownica poszła do socjalnego przebrać się. Za chwilę słyszy:
- Znów nie wyświetla strony. O i na pocztę nie loguje, a internet jest !
Pracownica wyszła nie przebrawszy się jeszcze do końca i tłumaczy, co i jak. Podchodzi mówiąc:
- Da mi pani myszkę, to naprawię.
- Zostawi to pani - krzyczy tamta, uderzając pracownicę po wyciągniętej dłoni i odpychając od biurka.
Pracownica uśmiechając się pod nosem ironicznie wyszła bez słowa z pomieszczenia.
PS. Wybaczcie absencje. W zeszłym tygodniu walczyłam z programem komputerowym, który zepsułam byłam i naprawiłam cudem chyba, sama ;) W tym mam kursy pracownicze z nomen omen systemów informatycznych ;)
Pozdrawiam.
niedziela, 5 października 2014
Migawki - Sztuka kumania.
Utknęłam na własne życzenie w powidłach śliwkowych, knedlach i takie tam. Lubię jeść, lubię gotować, lubię siedzieć w kuchni, to korzystam ile wlezie zaniedbując inne rozrywki. Przy okazji z okazji knedli uprzejmie donoszę, że te z przepisu Krzysztofa z blogu ktak wyszły wyborne :) Chłopaki prawie piszczeli z radości.
W związku z tym, że pochłonęło mnie bycie kurą domową migawka dziś będzie.
Matka jesiennym wieczorem, gdy ćma już za oknem wysłała nastoletniego syna z psem na spacer. Wrócił migiem wściekły jak diabli. Trzasnął drzwiami od pokoju, nawet psa z dworu zapomniał. Kobieta otworzywszy drzwi widzi pierworodnego siedzącego na łóżku, który ze złości mało nie pęknie. Pyta co się stało.
- Ten zboczony idiota Mruczon razem z Sypkim jak wracałem zsunęli mi spodnie z tyłka.
- Jak to ci zsunęli?
- Normalnie, do kostek. Przecież po domu w dresach chodzę, to zsunęli bo na gumce.
- Sami byli?
- Nie. Z kolegami.
- Powiedziałeś im coś?
- Tak. Spierdalać pedały bo kondona nie macie.
Matka stara się zachować powagę i nie parsknąć śmiechem.
- I co?
- Nic. Nie zakumali.
Pozdrawiam.
środa, 3 września 2014
Migawki - Facepalm.
Syn patrzy jak się matka rejestruje na portalu i forum wiodącego polskiego producenta gier komputerowych, co by sobie miedzy innymi o pracach nad dwiema nowymi produkcjami pogadać.
- Mamo czemu sobie wzięłaś nick Białe Kocisko i wycięłaś avik z Eredinem*, co wygląda jak Jocker ?
- Właśnie dlatego, że tak wygląda. Psychopaci do póki nie pozna się ich bliżej są bardzo charyzmatyczni :P
- A nick? Dalej nie wiadomo czy chłop czy baba.
- Synu, a potraktowałbyś poważnie kogoś o nicku Blond Kicia?
mem made by Paula :)
*Eredin - bohater książki " Pani Jeziora" A. Sapkowskiego, oraz gry " Wiedźmin III Dziki Gon" - gra w produkcji.
Pozdrawiam.
piątek, 8 sierpnia 2014
Migawki - Dieta cud.
Wchodzi pierwszorazowa pacjentka do stomatologa i siadając na fotel mówi o poprzedniej, wychodzącej:
- Jak można się tak utuczyć?
Lekarka z asystentka patrzą po sobie, wzruszają ramionami. Pytanie nie wiadomo czy retoryczne natomiast zdecydowanie niedelikatne.
- Bo wiecie panie - kontynuuje - ja nie rozumiem, przecież można nie jeść i schudnąć. A te fałdy są takie obrzydliwe.
- Wie pani, nieraz to kwestia choroby jest. Problemów, metabolizmu i często branych leków, które powodują tycie, zatrzymywanie wody w organizmie.
- Na pewno - dodaje asystentka nieco złośliwie - żadna z takich osób nie tuczy się się by urazić pani poczucie estetyki.
- Nieprawda!
Oznajmia poirytowana wymianą zdań kobieta pewnym siebie głosem.
- W Oświęcimiu grubasów nie było !
O_o
Pozdrawiam.
niedziela, 6 lipca 2014
Migawki - Przyganiał kocioł garnkowi.
W drodze na plażę miejskim środkiem lokomocji.
Do pojazdu wsiada starsza siwiutka jak gołąbek, zadbana drobna kobietka.
Na podwójnym miejscu siedzi druga równie stara kobieta. Obok niej siedzi jej własna torebka.
Wsiadająca prosi by kobieta zabrała torebkę na kolana, bo chciałby usiąść. Na to odzywa się skrzekliwie druga:
- To miejsce jedno osobowe.
Po czym rozsiada się na środku.
Ustąpiłam kobiecie. Jedziemy. Przystanki niemal końcowe, wredna staruszka podrywa tyłek odwracając się do drugiej wrzeszczy:
- Teraz sobie siadaj stara babo!
środa, 25 czerwca 2014
Migawki - Lepiej późno niż później.
Hasło dnia.
Koleżanka pracuje jako technik słuchu.
Przyszedł pacjent, któremu mocny niedosłuch najwyraźniej dotychczas życia nie uprzykrzał.
Mocno zbulwersowany oznajmia:
- Pani, zrób coś pani mecze są, a ja nic nie słyszę !!
Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





