Nałogiem i pomyłką jest postrzeganie świata jako zlepka materii.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrzynia biegów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrzynia biegów. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 lipca 2013

Dzienniki samochodowe II



Ciąg dalszy wrażeń. Rzec można na gorąco, bo jeszcze mnie drętwota w czterech literach nie puściła po kolejnej sześciogodzinnej jeździe po big city. Big jest na tle big, że po powrocie na własny zacof ulice, które wcześniej przyprawiały mnie o szczękościsk, świeciły pustkami. Luz blues. Po grajdołach mogła bym już bez licencji na niezabijanie jeździć. Wciąż mam problem z podzielnością uwagi - co prawda mniejszy, a skrzynia biegów przestała stanowić całkowitą tabula rasa, bo i pewność poczynań większa.  Z jako takiego balansu i skupienia wyrywały mnie jazdy egzaminacyjne. Trzy jadące dziś przed mną zostały oblane. Jedna wymusiła pierwszeństwo na pieszym, pozostałych nie przyuważyłam. Widziałam tylko jak instruktor kazał zjechać i this is the end jak to śpiewali Doorsi. Kolejny stres i o 140 lżejszy portfel. Cholera, za nim podejdę będę chyba musiała dodatkowe godziny wykupić i łyknąć z kilogram odstresowywaczy ;)

wtorek, 2 lipca 2013

Dzienniki samochodowe I



Będzie cyklicznie jak mniemam i nie całkiem poważnie o nauce jazdy.  Otóż nie mam prawa jazdy. Tak moje drogie panie i drodzy panowie. Wiem, to skandal, żeby w XXI  wieku baba wieku lat niemal czterdziestu nie umiała prowadzić niczego więcej ponad rower tudzież spacerówkę. Przyznam, nigdy nie byłam fanką automobili, pomijając może te niezwykle sentymentalne i nadzwyczajnie urodziwe z lat 20 ubiegło wieku :) Wyrastałam na gangsterskich i wojennych filmach, gdzie przystojni, wypomadowani panowie w lakierkach strzelali do siebie na wzajem, tudzież równie przystojni lecz mniej schludni chłopcy z podziemia rozwalali w zamachach  hitlerowców. Stad może zamiłowanie do pięknych, starych samochodów i twardych mężczyzn ;)