Nałogiem i pomyłką jest postrzeganie świata jako zlepka materii.

niedziela, 21 września 2014

Fast life - no life.




W sieci znaleźć można wszystko, od miłości po nienawiść. Ja znalazłam zabawnie przerobioną piramidę potrzeb Maslowa. O ile w pierwszej chwili mocno mnie rozbawiła o tyle później zmusiła do refleksji, bo i śmieszno i straszno. Zdecydowanie nad samą sobą najmocniej.
To przerażające gdy człowiek otwiera oczy rano i łapie za tel by sprawdzić pocztę, wejść na fejsa. Tak samo idiotyczne uzależnienie jak to, które każe wstać by zapalić pierwszą fajkę. Nie palę od dawna, ale zaglądania na dzień dobry na pocztę i fejsa nie zawsze potrafię sobie odmówić ;) 



niedziela, 14 września 2014

Miasto cudów.




Miał być dziś post o polityce, Ukrainie, globalnych interesach i ISIS, ale wciąż "się pisze", bo emocjonalne obnażanie  w tym wypadku nie tyle idzie mi opornie, co dygresji przybywa. 
Będzie zatem po raz kolejny lekko, łatwo i przyjemnie, o dupie Maryni ;)

W tytułowym Mieście Cudów nikt wody w wino nie zamienia, ku rozpaczy zapewne co niektórych jego mieszkańców, ale zważywszy na treść dowcipów znanych w całej Polsce, to cudacznie za sprawą urzędujących teraz już tylko honorowo sołtysów bywa. W każdym razie w dowcipach.



wtorek, 9 września 2014

Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne.....




do więzienia....
Wciąż przychodzi mi pluć sobie  w brodę za uleganie stereotypom. Dlatego by ponownie się za nadto nie zapluć obejrzałam do końca, po mimo nie zachęcającego początku dokument Janusza Mrozowskiego " Bad girls. Cela 77".
Pan Mrozowski problemem więziennictwa zajmuje się od dawna. Wcześniejszy jego obraz dotyczył osadzonych mężczyzn i nosił tytuł  "Bad boys. Cela 425" - tego nie widziałam. W obu narracja i kamera w pełni oddana jest więźniom, co podnosi autentyczność przekazu i nie psuje niepotrzebnym, a częstym w tego rodzaju dokumentach, moralizatorstwem


środa, 3 września 2014

Migawki - Facepalm.




Syn patrzy jak się matka rejestruje na portalu i forum wiodącego polskiego producenta gier komputerowych, co by sobie miedzy innymi o pracach nad dwiema nowymi produkcjami pogadać.
- Mamo czemu sobie wzięłaś nick Białe Kocisko i wycięłaś avik z Eredinem*, co wygląda jak Jocker ?
- Właśnie dlatego, że tak wygląda. Psychopaci do póki nie pozna się ich bliżej są bardzo charyzmatyczni :P
- A nick? Dalej nie wiadomo czy chłop czy baba.
- Synu, a potraktowałbyś poważnie kogoś o nicku  Blond Kicia?




mem made by Paula :)





*Eredin - bohater książki " Pani Jeziora" A. Sapkowskiego, oraz gry " Wiedźmin III Dziki Gon" - gra w produkcji.





Pozdrawiam.




niedziela, 31 sierpnia 2014

Zapachniało jesienią.




Czasy słodkiego nieróbstwa odchodzą definitywnie w niebyt. Czas wrócić do rzeczywistości, a rzeczywistość niestety nawet przez różowe okulary wygląda tak, że nie wygląda. Nie chce mi się nawet myśleć, czytać, oglądać newsów. Zmęczyłam się polityką, albo też jej konsekwencjami: geopolitycznymi, krótkowzrocznością, brakiem dobrej woli. Nieważne. Wolę tymczasem zupełnie nie feministycznie kalać - ta zniewaga krwi wymaga ;) - własne gniazdo siedząc w kuchni pichcąc, wekując, jedząc i mając wyrąbane na wszystko. 



poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Przeciekanie przez palce.



Czasu. Bo niczego innego.
Poczucie winy mnie gnębi, więc z usprawiedliwieniami spieszę jak uczniak, co go na wagarach przyłapano ;) Bo po troszku to z lenistwa też. Błogostan mnie dopadł, tudzież marazm jak kto woli. Na jedno wychodzi. Prawie ;) Zaległam z nosem w książkach i na wsi, co to internetu nie ma, a na tel pisać epistołów nie lubię.
Z bumelanctwa zatem i pasji czytelniczej wzięła się absencja i rozrosła mnożąc ponad potrzebę. Za karę na dupce sadełka przybyło ;) Bo nie lzia inaczej gdy się zjada kilogram chałwy średnio na półtora dnia ;)

piątek, 8 sierpnia 2014

Migawki - Dieta cud.




Wchodzi pierwszorazowa pacjentka do stomatologa i siadając na fotel mówi o poprzedniej, wychodzącej:
- Jak można się tak utuczyć?
Lekarka z asystentka patrzą po sobie, wzruszają ramionami. Pytanie nie wiadomo czy retoryczne natomiast zdecydowanie niedelikatne.
- Bo wiecie panie - kontynuuje - ja nie rozumiem, przecież można nie jeść i schudnąć. A te fałdy są takie obrzydliwe.
- Wie pani, nieraz to kwestia choroby jest. Problemów, metabolizmu i często branych leków, które powodują tycie, zatrzymywanie wody w organizmie. 
- Na pewno - dodaje asystentka nieco złośliwie - żadna z takich osób nie tuczy się się by urazić pani poczucie estetyki.
- Nieprawda! 
Oznajmia poirytowana wymianą zdań kobieta pewnym siebie głosem.
- W Oświęcimiu grubasów nie było !

O_o





Pozdrawiam.